Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Się dzieje - Vivat Rzeczypospolita, Vivat Lechia

rychu40 - 2008-05-26, 12:57
Temat postu: Vivat Rzeczypospolita, Vivat Lechia
Motława i Długa pełna kibiców. Święto Lechii. Awans do pierwszej ligi. I wcześniej zakończenie Dni Gdańska i historyczny pochód. O 16 się ewakuowałem. Nie wiem co było dalej. :-)
rychu40 - 2008-05-26, 12:59

I trzy następne.
villaoliva - 2008-05-26, 13:11

Co tam napisano?
Chuligani Wolnego Miasta???

Grün - 2008-05-26, 13:15

rychu40 napisał/a:
Motława (...) pełna kibiców.

Brzmi kusząco... 8-)

rychu40 - 2008-05-26, 13:20

Tak zasłonili napis że nie jestem pewny. Ale masło maślane. ;-)
Sebastian - 2008-05-26, 13:25

Mam pytanie to znawców: do jakich zbroi nawiązują stroje panów ze zdjęcia Toast.jpg?
villaoliva - 2008-05-26, 13:28

Wyglądają na Szwedów :mrgreen:
rychu40 - 2008-05-26, 13:36

Sądząc po komitywie panów to stroje straży miejskiej. :-)
Grün - 2008-05-26, 13:38

To jest dość luźne nawiązanie do stroju pikiniera z przełomu XVI - XVII w. Podobnie nosili się najemni żołnierze miejscy. Taki strój występował w całej środkowo-zachodniej Europie i pozbawiony był konotacji narodowych.
rychu40 - 2008-05-26, 13:47

Grün napisał/a:
To jest dość luźne nawiązanie do stroju pikiniera z przełomu XVI - XVII w. Podobnie nosili się najemni żołnierze miejscy.

Nie mieliby szans w starciu z kibicami Lechii. :-)

Grün - 2008-05-26, 13:49

Trudno mi ocenić zdolności bojowe gdańskiej straży miejskiej z tego czasu. Natomiast najemne wojsko tej formacji poradziłoby sobie bez problemu, jak sądzę. :-)
rychu40 - 2008-05-26, 13:53

Grün napisał/a:
Natomiast najemne wojsko tej formacji poradziłoby sobie bez problemu, jak sądzę. :-)

I tutaj przydała by się wypowiedź jakiegoś guru kibiców który w krótkich i dosadnych słowach opisał by jak załatwić takich "halabardzistów". :mrgreen:

danziger - 2008-05-26, 13:57

villaoliva napisał/a:
Co tam napisano?
Chuligani Wolnego Miasta???

Tak.

Sabaoth - 2008-05-26, 15:10

Żałosne :-?
Hochstriess - 2008-05-26, 15:12

Oni sami są żałośni. Ale jak nazwać fakt, że Adamo sie brata w imieniu Miasta i kase " z waszych podatków" im daje to ja już nie wiem.
Grün - 2008-05-26, 15:36

Polityk bez mydła wejdzie, jak się zorientuje w potencjalnej liczebności wyborców.
villaoliva - 2008-05-29, 16:39

Forum czytają czy co :?:

Cytat:
Mecz: do oglądania, nie do rozrabiania

Czy mieszkańcy Gdańska mogą czuć się bezpieczni w dniu meczu piłkarskiego? Czy widowisko piłkarskie musi kojarzyć się z hordami pijanych kibiców terroryzujących spokojnych obywateli?

Nad tym jak zapewnić bezpieczeństwo na imprezach masowych zastanawiać się będą wspólnie w najbliższy piątek 30 maja prezydent Paweł Adamowicz, przedstawiciele policji, Straży Miejskiej oraz władz klubu Lechia Gdańsk

Hochstriess - 2008-05-29, 16:52

Taaaa będą się "zastanawiać"...
Kamil_LG - 2008-06-11, 22:49

Lechia awansowała do ekstraklasy i prawdopodobnie jako jedyny zespół będzie reprezentował nasz region w najwyższej klasie rozgrywkowej a Wy gadacie jacy to kibice Lechii źli.. na mecze przychodzą różne osoby, takie osoby jak Wy oceniają wszystkich kibiców na podstawie kilkudziesięciu "wariatów". Chuligani zawsze byli i będą, tak jest na całym świecie, nie tylko w Polsce czy na Lechii. No ale to media, gazety szukające sensacji takich nas przedstawiaj,a.. dlaczego nie napiszą np. o różnych inicjatywach ze strony klubu jak i kibiców? Poczytajcie sobie trochę stronę http://lwypolnocy.pl czy ktoś karze im to robić? DLACZEGO GAZETY O TYCH AKCJACH NIE PISZĄ?? Czy to czytelników mniej obchodzi? Widocznie tak..

pozdrawiam
AVE Lechia

Gulden - 2008-06-12, 00:14

Nie napiszą bo się nie sprzeda - proste. A co do osób, które swoim zachowaniem świadczą żle o dobrym imieniu klubu to niestety tak to jest(i nie tylko w naszym mieście), że Gdańsk się cieszy z awansu a wystarczy kliku patologicznych wyrostków, żeby sprawić by nazwa Lechia stała się synonimem wszelkich patologii, prostactwa i bandytyzmu.
fritzek - 2008-06-12, 00:37

Kamilu!
Spójrz kilka postów wyżej. Zdjęcie oflagowanego stateczku "Chuligani Wolnego Miasta". Zdjęcie z oficjalnej fety, a nie pochodu Hunów po zwycięskim meczu, kiedy to zdewastowano fontannę i narobiono bałaganu na Głównym Mieście... Resztę sobie sam dopowiedz.

Grün - 2008-06-12, 17:23

A może prawdziwi kibice Lechii przypilnowaliby w ramach chwalebnych akcji tych nieprawdziwych, żeby pod sztandarami klubu nie dewastowali Miasta?
Gulden - 2008-06-12, 17:57

wysraczyłoby trochę pomyślunku i inicjatywy ze strony władz np. w przypadku neptuna było wiadomo, że kibice będą chcieli jak to zawsze bywa odziać w szalik króla mórz, władze miasta przecież wiedziały o takiej tradycji, co szkodziło podstawić podnośnik lub chociażby drabinę żeby można było w cywilizowany sposób zawiesić neptunowi szalik.
Pumeks - 2008-06-12, 20:44

Było jeszcze inaczej - władze miasta same chciały powiesić na Neptusiu szalik, tyle, że miały to zaplanowane bodaj 2 dni później.
Strach - 2008-06-13, 09:26

Kamil_LG napisał/a:
Lechia awansowała do ekstraklasy i prawdopodobnie jako jedyny zespół będzie reprezentował nasz region w najwyższej klasie rozgrywkowej a Wy gadacie jacy to kibice Lechii źli.. na mecze przychodzą różne osoby, takie osoby jak Wy oceniają wszystkich kibiców na podstawie kilkudziesięciu "wariatów". Chuligani zawsze byli i będą, tak jest na całym świecie, nie tylko w Polsce czy na Lechii. No ale to media, gazety szukające sensacji takich nas przedstawiaj,a.. dlaczego nie napiszą np. o różnych inicjatywach ze strony klubu jak i kibiców? Poczytajcie sobie trochę stronę http://lwypolnocy.pl czy ktoś karze im to robić? DLACZEGO GAZETY O TYCH AKCJACH NIE PISZĄ?? Czy to czytelników mniej obchodzi? Widocznie tak..

pozdrawiam
AVE Lechia


Jedną akcją nie da się wymazać zła czynionego przez wiele lat pod biało zieloną banderą. Ludzie mają prawo mieć takie skojarzenia szczególnie że korelują one z osobistymi doświadczeniami.

Grün - 2008-06-13, 09:28

Oczywiście, ktoś kto podpali hektar lasu, a następnego dnia przeprowadzi kotka przez ulicę, pozostaje podpalaczem. Lepiej byłoby ograniczyć się do kotka. Po którymś kotku nawet prasa zauważy godne pochwały postępowanie.
Sabaoth - 2008-06-13, 17:27

Ja w sprawie wczorajszego meczu, którego wynik wzbudził tak wiele emocji, że nawet tu mnie to dotknęło. Otóż proszę zauważyć, że scenariusz wszystkich zawodów piłkarskich w ostatnich latach jest dla polskiej reprezentacji taki sam:

1. Przed pierwszym meczem, licytujemy ile to bramek strzeli nasza reprezentacja, która oczywiście ma szansę na finał i zdobycie mistrzostwa Świata / Europy.
2. Do pierwszego meczu nasza reprezentacja podchodzi na luzie będąc przekonana, że i tak ten mecz wygra z palcem w...
3. Okazuje się, że przeciwnik podszedł do meczu zupełnie inaczej niż nasza reprezentacja przewidywała, nie zrozumial naszego interesu narodowego i mecz niestety przegraliśmy.
4. Do drugiego meczu podchodzimy trochę bardziej poważnie chociaż dalej uważa się, że nasza reprezentacja przegrała pierwszy mecz przez przypadek i niezrozumienie naszego interesu narodowego przez przeciwnika. Z góry zakładamy oczywiście, że ten mecz wygramy.
5. Rzeczywistość odbiega nieco od wcześniejszych planów, mecz przegrywamy albo remisujemy, znowu przez niezrozumienie naszych narodowych interesów przez przeciwnika, jego zaciętą grę i stronniczość sędziego.
6. Do meczu ostatniej szansy podchodzimy na poważnie, zakładając że nasza reprezentacja musi go wygrać. W międzyczasie okazuje się, że gramy już o pietruszkę bo inne drużyny zmówiły się i nie chciały zagrać tak, żebyśmy wyszli z grupy.
7. Pakujemy walizki, wracamy do domu, zmieniamy trenera, narzekamy na sędziego, przeciwników, pogodę, sznurowadła itp.
8. Dochodzimy do wniosku, że następnym razem na pewno uda nam się dojść do finału.

Tak bajdełejem, informacja z Dziennika Bałtyckiego:

Po czwartkowym (12.06) meczu Polska – Austria burmistrz Łeby poczuła się oburzona

Cytat:
Emocje wokół wczorajszego meczu Polska-Austria wciąż nie opadają. Skutki decyzji arbitra Howarda Webb'a, który w 93 minucie spotkania podyktował kontrowersyjnego karnego, który przypomnijmy zakończył się remisem 1:1, wykroczyły poza sferę sportową.

Jak donosi dziś (13.06)radio RMF FM, Halina Klińska burmistrz Łeby, poczuła się urażona, tym że "Angielski sędzia Howard Webb skalał imię Łeby".

Pani burmistrz już zapowiedziała, że zamierza wystosować oficjalny protest do futbolowych organizacji.


ha_ha_ha

kwidzin - 2008-06-13, 19:21

Strach napisał/a:
Jedną akcją nie da się wymazać zła czynionego przez wiele lat pod biało zieloną banderą. Ludzie mają prawo mieć takie skojarzenia szczególnie że korelują one z osobistymi doświadczeniami.

Święte słowa Panie Dzieju, święte słowa...

Grün - 2008-06-13, 19:24

Piękne :) Po prostu piękne. Księstwo Łepskie wypowie teraz wojnę Zjednoczonemu Królestwu :mrgreen:
kwidzin - 2008-06-13, 19:27

Do broni! Zwarci i gotowi zwyciężymy wroga!
Matti - 2008-06-14, 09:55

kwidzin napisał/a:
Strach napisał/a:
Jedną akcją nie da się wymazać zła czynionego przez wiele lat pod biało zieloną banderą. Ludzie mają prawo mieć takie skojarzenia szczególnie że korelują one z osobistymi doświadczeniami.

Święte słowa Panie Dzieju, święte słowa...

Ludzie mają prawo mieć takie skojarzenia owszem, mają prawo też się mylić i wierzyć w stereotypy...

Strach - 2008-06-14, 12:19

Matti napisał/a:
Ludzie mają prawo mieć takie skojarzenia owszem, mają prawo też się mylić i wierzyć w stereotypy...


Cóż, kwestia semantyki. Są też inne słowa, obłuda ...

Matti - 2008-06-14, 12:23

A co nazywasz obłudą? Dla mnie stereotypem jest człowieka chodzącego na mecze z szalikiem i w koszulce z barwami reprezentacji lub klubu nazywa się bandytą czy chuliganem (często nie mając zielonego pojęcia kim jest chuligan). Stereotypem jest powielanie bzdur jakie serwuje nam "GW" moim zdaniem jeszcze większy szmatławiec niż "Fakt".
Sabaoth - 2008-06-14, 16:28

Ja miał trochę do czynienia z osobami noszącymi biało-zielone szaliki, niestety większość z nich odpowiadało tym stereotypom. Dodam, że najczęściej były to osoby krótko obcięte lub wręcz łyse.
Strach - 2008-06-14, 17:13

Matti napisał/a:
A co nazywasz obłudą? Dla mnie stereotypem jest człowieka chodzącego na mecze z szalikiem i w koszulce z barwami reprezentacji lub klubu nazywa się bandytą czy chuliganem (często nie mając zielonego pojęcia kim jest chuligan). Stereotypem jest powielanie bzdur jakie serwuje nam "GW" moim zdaniem jeszcze większy szmatławiec niż "Fakt".


Po prostu ludzie mają złe osobiste doświadczenia z "zielonymi". Zęby można wstawić, kości się zrastają, pozostają „jedynie” zdjęcia RTG i „negatywne wspomnienia”.

PS Nie czytuję gazet. Urządzenie zwane odbiornikiem telewizyjnym posiadam od niedawna, pożyczone.

Matti - 2008-06-14, 23:04

Sabaoth napisał/a:
Ja miał trochę do czynienia z osobami noszącymi biało-zielone szaliki, niestety większość z nich odpowiadało tym stereotypom. Dodam, że najczęściej były to osoby krótko obcięte lub wręcz łyse.

Szkoda, że nie poznałeś kilkunastu tysięcy innych noszących szaliki, którzy kochają Lechię oraz szanują wszystkich Gdańszczan i Polaków, mam nadzieję, jednak, że i tych spotkasz...

Grün - 2008-06-14, 23:20

Znasz przysłowie o beczce miodu i łyżce dziegciu?
fritzek - 2008-06-14, 23:34

Grün napisał/a:
Znasz przysłowie o beczce miodu i łyżce dziegciu?

Chyba nie ma lepszego podsumowania.

Matti - 2008-06-15, 08:22

Bardzo się cieszę, że tak to podsumowaliście, a więc w każdej grupie społecznej są takie barany: zarówno wśród kibiców, jak i polityków, sportowców, lekarzy, dziennikarzy, prawników, studentów, użytkowników forum, chyba dalej już nie muszę wymieniać... Dobrze, że się zgadzamy, stereotypy często wypaczają stan faktyczny.
Grün - 2008-06-15, 10:16

Tak, tylko że czarne owce wśród lekarzy, sportowców czy dziennikarzy stosunkowo rzadko zalewają główną ulicę miasta, stosunkowo rzadko podpalają wagon kolejowy, jeszcze rzadziej włażą na trzystuletnie zabytki, by powiesić na nich swoje totemy. Niezmiernie rzadko można natknąć się na grupę prawników, którzy obijają mordę przypadkowo spotkanym przechodniom ze względu na niewłaściwą kolorystykę ubrania. Nigdy nie widzialem też, by z okazji konferencji lekarzy na temat skoliozy ulice były obstawiane przez policję w hełmach.
Matti - 2008-06-15, 12:14

Widzę, Grun, że mnie nie zrozumiałeś i dalej żyjesz w świecie stereotypów, ale masz do tego pełne prawo. Vivat Rzeczpospolita, Vivat Gdańsk, Vivat Lechia.
Grün - 2008-06-15, 12:23

Tak, każdy kto nie jest wyznawcą jakiegoś klubu piłki kopanej, nie akceptuje chamstwa i wandalizmu nieodmiennie związanego z rozgrywkami tej dyscypliny żyje w świecie stereotypów. Fakt - zupełnie nie rozumiem, czemu owe setki tysięcy dobrych kibiców Lechii nie zrobią porządku z tą garstką fałszywych. Nie rozumiem czemu rozgrywkom piłkarskim nie może towarzyszyć kibicowanie takie jak koszykówce czy tenisowi. Zupełnie tego nie rozumiem.
Pozdrowienia ze świata stereotypów :hihi:

Matti - 2008-06-15, 12:30

Grün napisał/a:
Tak, każdy kto nie jest wyznawcą jakiegoś klubu piłki kopanej, nie akceptuje chamstwa i wandalizmu nieodmiennie związanego z rozgrywkami tej dyscypliny żyje w świecie stereotypów

Nie przypisuj mi słów, których nie użyłem w tej dyskusji. Zgadzam się, że problem należy wyeliminować, ale na to potrzeba jeszcze dużo czasu, jednak wierzę, że się uda, przy wsparciu wszystkich grup społecznych oraz (co się bardzo tutaj nie podoba na forum) miasta...

Grün - 2008-06-15, 13:59

Ja Ci nic nie przypisuję.
Powiedz może co już zrobili normalni kibice, ktorych tyle jest, żeby ograniczyć chamstwo i wandalizm tych nielicznych.

Grün - 2008-06-19, 22:21

Jakoś cisza zapadła po pytaniu o konkrety... Znamienna dość.
Wszystkim entuzjastom organizacji mistrzostw w piłce kopanej w Gdańsku polecam lekturę: Trasa tak, ale nie...
Skończy się na wybudowaniu ultradrogiej, bo budowanej w pośpiechu, ślepej trasy do megaboiska. W tym czasie rozsypie się parę zabytków, kilka szkół się zlikwiduje z braku funduszy, nie mówiąc już o innych nieważnych (dla kibica) instytucjach.

Sabaoth - 2008-06-20, 08:28

Ja bym się tak nie martwił. Na 99% będzie tak, że nie wybudują żadnego tunelu, żadnej drogi, żadnej linii kolejowej, no i najważniejsze, nie zdążą z budową stadionu, bo na gadaniu, przetargach, itp. się skończy. Byłbym tu optymistą :mrgreen:
Hochstriess - 2008-06-20, 08:36

Obyś był dobrym prorokiem! Im szybciej, tym Miejskie straty będą mniejsze. Czego sobie i innym z całego, czarnego i robaczywego serca życzę :mrgreen:
Pumeks - 2008-06-20, 08:46

Czytałem rok czy 2 lata temu kapitalny tekst o budowaniu stadionów na jakieś tam mistrzostwa południowej Ameryki, bodajże w Wenezueli. Na miesiąc przed rozpoczęciem stadion niedokończony, robotnicy siedzą i sjestują. Na pytanie reportera, czy nie powinni zasuwać jak parowoziki, pada odpowiedź: A po co? i tak nie zdążymy do mistrzostw :hihi:
Matti - 2008-06-20, 14:23

Grün napisał/a:
Jakoś cisza zapadła po pytaniu o konkrety... Znamienna dość.
Wszystkim entuzjastom organizacji mistrzostw w piłce kopanej w Gdańsku polecam lekturę: Trasa tak, ale nie...
Skończy się na wybudowaniu ultradrogiej, bo budowanej w pośpiechu, ślepej trasy do megaboiska. W tym czasie rozsypie się parę zabytków, kilka szkół się zlikwiduje z braku funduszy, nie mówiąc już o innych nieważnych (dla kibica) instytucjach.

Chyba kolega czyta wątek nieuważnie, albo nie chce dostrzegać chwalebnych inicjatyw różnych stowarzyszeń skupionych wokół Lechii, m.in. Lwy Północy. Wydaje mi się, więc że taka dyskusja nie ma sensu, jeśli ktoś ukierunkowany jest negatywnie na rzeczy dobre, tylko dlatego, że są związane z kibicami Lechii.

Pumeks - 2008-06-20, 16:11

Czyli sugerujesz, że kibice to Lwy Północy, a jacyś źli ludzie sprzysięgli się przeciwko nim i produkują np. wlepki z hasłami typu "Lechia Gdańsk - urodzeni mordercy", czy choćby cytowane już w tym wątku "Chuligani Wolnego Miasta"?
Grün - 2008-06-20, 18:45

Kolega czyta bardzo uważnie i zadał bardzo konkretne pytanie - i po nim zapadła cisza. Pytam więc po raz kolejny - co kibice Lechii robią, żeby zlikwidować bandyckie dzialania tych nielicznych jednostek, która przed i po meczach dewastuje okolice i zagraża ludziom?
fritzek - 2008-06-20, 19:19

I ja dołączę do chóru. Niestety. Nikomu z nas, jak sądzę, nie chodzi o deprecjonowanie pozytywnej działalności prawdziwych kibiców piłki nożnej. Chwała za to. Tylko pytam, tak jak przedmówcy, dlaczego większość kibiców nie zrobi porządku z kibolami? Dlaczego są dwa kluby piłkarskie w Polsce kojarzone jednoznacznie z neonazizmem - Lechia Gdańsk i zaprzyjaźniony z Lechią Śląsk Wrocław?
Matti - 2008-06-20, 20:52

Grün napisał/a:
Kolega czyta bardzo uważnie i zadał bardzo konkretne pytanie - i po nim zapadła cisza. Pytam więc po raz kolejny - co kibice Lechii robią, żeby zlikwidować bandyckie dzialania tych nielicznych jednostek, która przed i po meczach dewastuje okolice i zagraża ludziom?

Owi kibice w miarę swoich możliwości często wyręczają policję eliminując np. tych dewastujących tramwaje czy przystanki, niedawno byłem świadkiem takich działań, oczywiście dla Ciebie to będzie ciągle nic... Jeszcze raz powtórzę - nie ma sensu dyskusji z kimś do którego nie dociera nic pozytywnego i związanego z kibicowaniem, ot kwestia uprzedzeń. Oczywiście nie odbieram prawa do takich uprzedzeń, ale dyskusja to strzępienie języka...

[ Dodano: 2008-06-20, 21:55 ]
fritzek napisał/a:
I ja dołączę do chóru. Niestety. Nikomu z nas, jak sądzę, nie chodzi o deprecjonowanie pozytywnej działalności prawdziwych kibiców piłki nożnej. Chwała za to. Tylko pytam, tak jak przedmówcy, dlaczego większość kibiców nie zrobi porządku z kibolami? Dlaczego są dwa kluby piłkarskie w Polsce kojarzone jednoznacznie z neonazizmem - Lechia Gdańsk i zaprzyjaźniony z Lechią Śląsk Wrocław?

Neonaziści to margines, wyolbrzymianie tego wypacza sens kibicowania, oczywiście potępiam takie działania, ostatnio ta grupa wyraźnie została odsunięta, dokładnie od ponad 2 lat temu, po pamiętnym incydencie w meczu PP z Pogonią.

[ Dodano: 2008-06-20, 21:58 ]
Pumeks napisał/a:
Czyli sugerujesz, że kibice to Lwy Północy, a jacyś źli ludzie sprzysięgli się przeciwko nim i produkują np. wlepki z hasłami typu "Lechia Gdańsk - urodzeni mordercy", czy choćby cytowane już w tym wątku "Chuligani Wolnego Miasta"?

Wlepki produkują ludzie w całej Polsce, nie dramatyzował bym z tego powodu, dla mnie to element kulturowy - dziecinna zabawa, a hasła może i nie są wyszukane, podobnie jest z graffiti, mało szkodliwe, chyba, że ewidentnie niszczy kamienice czy elewacje domów, kwestia porozumienia i znalezienia odpowiedniego tła...

Grün - 2008-06-20, 20:58

No - to już coś.
A mogę zapytać w jaki sposób ich eliminują?

Matti - 2008-06-20, 21:01

Grün napisał/a:
No - to już coś.
A mogę zapytać w jaki sposób ich eliminują?

Jeżeli nie pomagają słowa, to używa się środków przymusu bezpośredniego (sam widziałem), zaręczam, że po takiej interwencji delikwentowi odechce się skakania po siedzeniach czy kasownikach... Brutalnie a zarazem subtelnie daje się mu do zrozumienia, że takich ludzi Lechia nie potrzebuje...

Grün - 2008-06-20, 21:05

Nooo - i to już coś - nie ma się co najeżać, wystarczy coś takiego opowiedzieć.
Oby to stalo sie normą, że nie ma wśród kibiców tolerancji dla takiego zachowania.
Mój dziadek zabierał moja mamę na mecze. Kiedy znowu będzie możliwe zabranie dziecka na mecz - nie stanę się moze kibicem, ale z pewnością nie będę mial wielkich zastrzeżeń przeciwko wydawaniu ciężkich milionów na obiekty piłkarskie.
Dodam, że mimo, że w pełni wierzę w to co napisałeś, nie wierzę, by się to udało, ale bardzo bym tego sobie i innym życzył.

Hochstriess - 2008-06-20, 21:05

Matti, trzymam Cie za słowo...Chciałabym zobaczyć i odczuć skutki wytężonych działań Kibiców. I tak cały czas czekam a uwierz mi dużo we mnie dobrych chęci...
Matti - 2008-06-20, 21:16

Grün napisał/a:
Nooo - i to już coś - nie ma się co najeżać, wystarczy coś takiego opowiedzieć.
Oby to stalo sie normą, że nie ma wśród kibiców tolerancji dla takiego zachowania.
Mój dziadek zabierał moja mamę na mecze. Kiedy znowu będzie możliwe zabranie dziecka na mecz - nie stanę się moze kibicem, ale z pewnością nie będę mial wielkich zastrzeżeń przeciwko wydawaniu ciężkich milionów na obiekty piłkarskie.
Dodam, że mimo, że w pełni wierzę w to co napisałeś, nie wierzę, by się to udało, ale bardzo bym tego sobie i innym życzył.

Żeby się w pełni udało, potrzeba dużo czasu vide Anglia, ale tam porządek zrobiła jedna kobieta... Jeśli będzie nowy stadion to będzie nowa jakość, zarówno w grze jak i w kibicowaniu, tak myślę i wierzę w to, inaczej nie byłbym kibicem Lechii od ponad 25 lat...

danziger - 2008-06-20, 21:16

fritzek napisał/a:
Dlaczego są dwa kluby piłkarskie w Polsce kojarzone jednoznacznie z neonazizmem - Lechia Gdańsk i zaprzyjaźniony z Lechią Śląsk Wrocław?

Przez kogo kojarzone?
Przez Wybiórczą, która artykuł o neonazistach z Lechii okrasza zdjęciem -podpisanego jako lechista - kibica Legii Warszawa na tle neonazistowskiej flagi?
O ile się orientuję, to neonaziści są wśród kibiców wszystkich polskich klubów i dlatego większości z nich dałoby się przypiąć łatkę "jednoznacznie kojarzonych z neonazizmem" - nie wiem czym tu by miała się wyróżniać Lechia ze Śląskiem.

Matti - 2008-06-20, 21:19

danziger napisał/a:
fritzek napisał/a:
Dlaczego są dwa kluby piłkarskie w Polsce kojarzone jednoznacznie z neonazizmem - Lechia Gdańsk i zaprzyjaźniony z Lechią Śląsk Wrocław?

Przez kogo kojarzone?
Przez Wybiórczą, która artykuł o neonazistach z Lechii okrasza zdjęciem -podpisanego jako lechista - kibica Legii Warszawa na tle neonazistowskiej flagi?
O ile się orientuję, to neonaziści są wśród kibiców wszystkich polskich klubów i dlatego większości z nich dałoby się przypiąć łatkę "jednoznacznie kojarzonych z neonazizmem" - nie wiem czym tu by miała się wyróżniać Lechia ze Śląskiem.

Ubiegłeś mnie danziger - nic dodać nic ująć... Media i ich wspaniałomyślna manipulacja na czele ze szmatławcem "GW".

Hochstriess - 2008-06-20, 21:21

Zupełnie nie interesuje mnie piłka nożna,podczas normalnego życia spotkałam się z kibicami Lechii... Naprawdę.. I gdzieś mam Sląsk Wrocław, tam gdzie ja byłam była Lechia Gdańsk. Nie chciałbys być tam gdzie ja - zapewniam.
Więc: przeze mnie kojarzone, dodam , że jestem czytelmiczką Westdeutscheallgemeinezeitung, która jako zywo z "wyborową" nie ma nic wspólnego....

fritzek - 2008-06-20, 21:30

Nie tylko GW, o tym pisały też tygodniki, portale internetowe.
Mam nadzieję, że jako gdańszczanka nie będę więcej musiała opowiadać grupie nastolatków pilotowanej przez mojego znajomego "co się stało z Neptunem?". Bo taka "przyjemność" mnie spotkała kilka tygodni temu.

Hochstriess - 2008-06-20, 21:35

No coś Ty Fritzek, my jesteśmy chore i zmanipulowane ;) I źle nastawione!
:hihi:

Grün - 2008-06-20, 21:41

Cytat:
No coś Ty Fritzek, my jesteśmy chore i zmanipulowane ;) I źle nastawione!

:)
Ale... Mówiąc poważnie - z wielkim uznaniem odnoszę się do prób powstrzymania chamstwa i bandytyzmu zwiazanego z rozgrywkami piłkarskimi, jednakże pozostaję przy swoim bardzo negatywnym zdaniu o całokształcie zjawiska, w czym utwierdził mnie przed chwilą Matti, pisząc, że przy najpomyślniejszych wiatrach rozwiązanie tej sprawy to kwestia dlugich lat. Powinno być odwrotnie - dostaniecie pieniądze na boisko O ILE się ucywilizujecie jako całość. A nie odwrotnie. Wiem, że wielu spośród kibiców tego czy innego klubu to ludzie normalni. Wielu nie znaczy, że większość. Ale skoro klub chce dostać pieniądze, stadion, czy coś tam, z publicznych środków, powinien przystępować do nich jak do komunii. Oczywiście tak nie będzie, więc wybaczcie Normalni Kibice - ale nowy stadion nie uleczy problemu. A kosztował będzie krocie.

danziger - 2008-06-20, 21:41

Hochstriess napisał/a:
Zupełnie nie interesuje mnie piłka nożna,podczas normalnego życia spotkałam się z kibicami Lechii... Naprawdę.. I gdzieś mam Sląsk Wrocław, tam gdzie ja byłam była Lechia Gdańsk. Nie chciałbys być tam gdzie ja - zapewniam.

Domyślam się o czym mówisz. Jednak skojarzenie kibic=bandyta nie jest wcale uprawnione. To jest obraz wykreowany przez media. Nie do końca bezpodstawnie, bo owszem - wielu jest bandytów wśród kibiców, ale podobnie wielu jest bandytów wśród uczniów szkół średnich - czy wobec tego każdy uczeń to bandyta?
Piszesz, że spotkałaś "kibiców" i było nieprzyjemnie - rozumiem to - ale widzisz - ja też parę razy miałem na ulicy nieprzyjemne sytuacje, ale tak się jakoś składa, że ani razu nie chodziło o kiboli (a przepraszam raz chodziło - o kiboli Arki konkretnie - ale to były dwa 10(?) letnie chłystki, więc sytuacja była raczej humorystyczna niż groźna).
Za to raz o mały włos nie zostałem skrojony przez "metali" (a sam się za takiego swego czasu uważałem, metal uwielbiam zresztą do dziś), ale przez to nie twierdzę, że "metale" to bandyci - jak Giertych w swoich propagandówkach. BTW - wówczas uratowałem się dzięki... kibicom Lechii :-)
Znam wielu kibiców Lechii - to są normalni, spokojni ludzie. O wielu z nich w ogóle nie pomyślałbyś, że mogą być kibicami gdybyś ich zobaczyła - bo nie są łysymi karkami i nie noszą szalików na co dzień...

Matti - 2008-06-20, 22:01

Grün napisał/a:
Cytat:
No coś Ty Fritzek, my jesteśmy chore i zmanipulowane ;) I źle nastawione!

:)
Ale... Mówiąc poważnie - z wielkim uznaniem odnoszę się do prób powstrzymania chamstwa i bandytyzmu zwiazanego z rozgrywkami piłkarskimi, jednakże pozostaję przy swoim bardzo negatywnym zdaniu o całokształcie zjawiska, w czym utwierdził mnie przed chwilą Matti, pisząc, że przy najpomyślniejszych wiatrach rozwiązanie tej sprawy to kwestia dlugich lat. Powinno być odwrotnie - dostaniecie pieniądze na boisko O ILE się ucywilizujecie jako całość. A nie odwrotnie. Wiem, że wielu spośród kibiców tego czy innego klubu to ludzie normalni. Wielu nie znaczy, że większość. Ale skoro klub chce dostać pieniądze, stadion, czy coś tam, z publicznych środków, powinien przystępować do nich jak do komunii. Oczywiście tak nie będzie, więc wybaczcie Normalni Kibice - ale nowy stadion nie uleczy problemu. A kosztował będzie krocie.

W tym konkretnym przypadku słowo wiele oznacza większość...

stamp - 2008-06-20, 22:02

Witam wszystkich serdecznie :-)
Grün napisał/a:
Pytam więc po raz kolejny - co kibice Lechii robią, żeby zlikwidować bandyckie dzialania tych nielicznych jednostek, która przed i po meczach dewastuje okolice i zagraża ludziom?


Kiedyś dzwoniłem na policję, straż miejską ale wobec braku zainteresowania (nie tylko w tym względzie) dałem sobie spokój :-P


Polska piłka nożna to jeden wielki problem. Państwo nie potrafi, nie może , nie chce nad tym zapanować. Myślę że dopiero w momencie gdy pojawią się poważni inwestorzy (może) którzy pragną stworzyć prawdziwe, profesjonalne kluby piłkarskie, to wtedy, jeśli państwo wesprze ich działania możemy liczyć na zrobienie porządku w tym względzie. :!:

Hochstriess - 2008-06-20, 22:02

Danziger, ja nie mogłam ich pomylić., no chyba że z kibicami Werder Bremen ... ;-)
A tam gdzie byłam ja i kibice Lechii naprawdę nikt nie chicałbybyć. Uwierz mi.
Skojarzenie kibic=bandyta nie jest poprawne, ale niestety w ełni uzasadnione. Niestety, jdna jaskółka wiosny nie czyni, natomiast cała banda - owszem.
Ja rozumiem,że są ludzie dla których Lechia to po prostu klub sportowy... Ale to mniejszość...

danziger - 2008-06-20, 22:54

Hochstriess napisał/a:
Danziger, ja nie mogłam ich pomylić., no chyba że z kibicami Werder Bremen ... ;-)
A tam gdzie byłam ja i kibice Lechii naprawdę nikt nie chicałbybyć. Uwierz mi.

:roll:
Przeczytaj jeszcze raz, powoli i uważnie to co napisałem wcześniej.

Hochstriess - 2008-06-20, 23:09

Czytałam i mimo to...
Matti - 2008-06-21, 08:52

Hochstriess napisał/a:
Danziger, ja nie mogłam ich pomylić., no chyba że z kibicami Werder Bremen ... ;-)
A tam gdzie byłam ja i kibice Lechii naprawdę nikt nie chicałbybyć. Uwierz mi.
Skojarzenie kibic=bandyta nie jest poprawne, ale niestety w ełni uzasadnione. Niestety, jdna jaskółka wiosny nie czyni, natomiast cała banda - owszem.
Ja rozumiem,że są ludzie dla których Lechia to po prostu klub sportowy... Ale to mniejszość...

Niestety to zdanie jest zdecydowanie nieprawdziwe: Ludzie dla których Lechia to klub sportowy stanowią większość w Gdańsku.

Strach - 2008-06-21, 16:02

A udowodnij to :hihi:
Matti - 2008-06-22, 08:16

Strach napisał/a:
A udowodnij to :hihi:

Każdy mecz w sezonach: 1984 - 2008. Teraz Ty udowodnij, że jest inaczej...

Grün - 2008-06-22, 09:19

Moment moment - co to znaczy?
Szafujesz większościami i mniejszościami - udowodnij swoje słowa jeśli możesz.
"Każdy mecz... itd" to nie jest dowód - to w ogóle nic nie jest. Mogę się domyślać co chciałeś powiedzieć, ale pytanie było konkretne jak rozwalony przystanek ZKM - odpowiedz równie konkretnie.

Matti - 2008-06-22, 09:28

Pytanie było konkretne: odpowiedź też, na każdym meczu w tych latach większość kibiców stanowili ludzie którym zależy na dobru Lechii. Ciekawe w jaki sposób Strach udowodni że było inaczej? A jeśli chodzi o szafowanie większościami i mniejszościami to nie ja zacząłem kwestię, kto ma większość...
Bardzo proszę więc o udowodnienie przez Hochstriess, że większość kibiców Lechii to ludzie którym nie zależy na Lechii tylko na szarganiu jej imienia...

Grün - 2008-06-22, 10:08

Chwileczkę - nie pytaliśmy wcale o to, komu zależy na dobru Lechii. Domyślam się że każdy wandal w szaliku klubowym rozwalając coś jest przekonany, że jego siła służy dobru jego klubu. Pytaliśmy o coś całkiem przeciwnego. Twierdzisz, że bandytyzm to zjawisko marginalne - to udowodnij - prowadzone są statystkyki ?
Matti - 2008-06-22, 10:42

Nie twierdzę, że bandytyzm jest marginalny, uważam, że większości ludzi chodzących na mecze Lechii zależy na pięknie piłki nożnej i to chyba każde dziecko wie. Kilkanaście tysięcy widzów na meczu a ile bandytów, chyba odpowiedź jest aż nadto prosta. Czekam więc na dowód, że jest odwrotnie.
Grün - 2008-06-22, 11:15

I takiego dowodu nie dostaniesz, bo go po pierwsze nie ma, a po drugie nie jest to istotne. Problem leży nieco gdzie indziej. Jest nim zadziwiająca tolerancja dla naruszania porządku przez kibiców. Nie twierdzę, że wszyscy to wandale - to byłaby bzdura. Ale czy radość z wyniku, czy smutek porażki trzeba objawiać zwierzęcym rykiem? Czy trzeba iść kilkunastoosobową grupą i drzeć mordę tak, że ludzie chowają się w bramach? Na to nie reaguje policja - i to właśnie - ta tolerancja zachęca do dalszego folgowania zwierzęcym instynktom. I tu już nie ma znaczenia, czy robi to większość, czy mniejszość.
Matti - 2008-06-22, 11:19

I niestety tutaj się nie zgodzę, jeżeli dla Ciebie fetowanie zwycięstwa i awansu do I ligi śpiewami jest aktem wandalizmu to ja czegoś nie rozumiem... W takim razie według Twojej teorii należało by zamknąć EURO 2008 bo tam absolutna większość "drze ryja" po zwycięskim meczu. Wybacz, ale tym razem ten argument naprawdę jest bardzo niskich lotów ehh... Spodziewałem się po Tobie bardziej merytorycznych argumentów...
Skoro nieistotne są dowody to dlaczego sam ich żądasz? Eh...

Grün - 2008-06-22, 11:28

To nie jest moja teoria. Takie jest prawo. Popatrz - sam udowadniasz moje tezy - kibice uważają, że wolno im łamać prawo - że jest to naturalne. Właśnie o to mi chodzi od początku. A od łamania prawa w zakresie kodeksu wykroczeń, do wejścia ne teren kodeksu karnego tylko jeden krok.
Zanim zapytasz o co mi chodzi - o to:
Art. 51. § 1. (56) Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
(kodeks wykroczeń)
Jest to przepis bardzo niskich lotów - tak samo jak moje argumenty. Ale jest przepisem prawa - jeśli uważasz, że jako kibic stoisz ponad prawem - nie mamy o czym dalej rozmawiać.

Matti - 2008-06-22, 11:45

Gdzie napisałem, że stoję ponad prawem? Jeżeli Policja zabezpiecza przemarsz kibiców po zwycięskim meczu to znaczy, że jest wszystko w porządku, a tak właśnie było we Wrzeszczu. Wybacz, ale naginanie prawa do własnych potrzeb to już chyba desperacja...

Chuligani na Długim Targu zostali zatrzymani przez policję...

Hochstriess - 2008-06-22, 13:49

Wycie na stadionie - niech będzie. Natomiast wycie poza stadionem już nie. Grün przytoczył stosowne paragrafy. O demolowaniu nie wspomnę.
Wszyscy tutaj - jak jeden mąż - zgadzamy się, że nie każdy kibic jest chuliganem. Natomiast różnimy się w odbiorze kibiców. Dla mnie ta wstrętna mniejszość przez to, ż ejest bardzo dokuczliwa - jest większością. Z tym Lechia mi się kojarzy. Z niczym innym. I o to też pytali inni - gdzie jest przeciwwaga dla tych troglodytów? Dlaczego jest przyzwolenie na takie zachowania?
Daję Ci słowo, że jak widzę te bandy, to życzę im nie dość, że siedemnastej ligi okręgowej to jeszcze codziennego badania per rectum... ;-)

Strach - 2008-06-22, 18:25

Szanowny kolego Matti, Ty napisałeś:
Matti napisał/a:

Niestety to zdanie jest zdecydowanie nieprawdziwe: Ludzie dla których Lechia to klub sportowy stanowią większość w Gdańsku.

Ja napisałem:
Strach napisał/a:
A udowodnij to :hihi:

Ty napisałeś:
Matti napisał/a:
Strach napisał/a:
A udowodnij to :hihi:

Każdy mecz w sezonach: 1984 - 2008. Teraz Ty udowodnij, że jest inaczej...


Jeżeli przez pojęcie „ludzie w Gdańsku” miałeś na myśli Mieszkańców Gdańska, a wyrażenie „każdy mecz w sezonach: 1984-2008.” oznacza frekwencje na trybunach, to ja nie bardzo rozumiem. :szczena:

Według Ciebie 1,4% (i to mocno naciągane) to większość?

Chyba że :
-Gdańsk ma 12500 lub mniej mieszkańców?
-Mieszkańcy Gdańska którzy nie chodzą na mecze Lechii, to dla Ciebie nie są ludzie?

Pumeks - 2008-06-22, 18:40

Oświadczam że z bandytyzmem w białozielonych szalikach zetknąłem się nieraz w latach 1983-88, kiedy to dość często bywałem na stadionie przy Traugutta, a także nieraz w następnych latach, kiedy np. chłopcy wsiadali po meczu do tramwaju i dla zabawy :?: go wykolejali. Więc sorry, Matti, ale żeby mnie przekonać do twojej tezy, musiałoby nastąpić co najmniej 7 lat w ciągu których nie byłoby najmniejszego incydentu, w tym zwłaszcza takiego jak niedawny z demolką Neptuna.
Matti - 2008-06-22, 18:43

Czepiasz się słówek Strach, chodziło mi o kibiców uczęszczających na mecze bo o nich jest dyskusja a nie o mieszkańcach Gdańska ogólnie...
A te 1,4% to z kosmosu wytrzasnąłeś bo tym razem ja nie rozumiem...

Grün - 2008-06-22, 18:52

Posłuchaj Matti,
Zarzucasz nam złe nastawienie, przesadę itd.
Sam natomiast jesteś głuchy na wszystko co do Ciebie piszemy. Udajesz że tego nie widzisz, lub nie widzisz rzeczywiście. Wyliczyliśmy Ci liczne powody naszego złego nastawienia do zjawisk związanych z kibolską otoczką rozgrywek piłkarskich, ale Ty nie odnosisz się do tego co piszemy, tylko zarzucasz nam a to niskie loty, a to wąskie horyzonty, a to inne miłe rzeczy. Nie przyszło Ci do głowy, że jest odwrotnie? Że miłość do klubu przesłania Ci fakty? Prawda jest taka, że kibice są grupą w której kwitnie patologia, niebezpieczną dla normalnych ludzi, zdemoralizowaną tolerancją władz dla ich zachowania i ogólnie bardzo źle postrzeganą. Tak jak kibice piłki nożnej nie zachowują się miłośnicy siatkówki, jazdy konnej czy tenisa. Ba - tak nie zachowują się nawet (wyglądający dość groźnie) właściciele wielkich motorów, ktorzy regularnie w różnych miejscach się spotykają. To Cię nie zastanawia?
Tego nie zmienisz twierdzeniami o rzekomych tysiącach dobrych kibiców. Zwłaszcza, że jednocześnie uważasz, że nawet ci dobrzy mają prawo naruszać porządek, bo to naturalne.
Niestety - nie powiedzialeś nic (z wyjątkiem informacji o incydentalnych przypadkach interwencji w przypadku prób wandalizmu), co mogłoby nie-kibica przekonać do jakiejkolwiek pozytywności całoksztaltu zjawisk, które towarzyszą piłce nożnej.

Matti - 2008-06-22, 18:57

Przepraszam bardzo ale to co mówię, pozostaje bez echa... Trudno dyskutować, jeśli druga strona ma swoją teorię i się jej uparcie trzyma, co więcej - wierzy w nią. Jak już mówiłem, małe dziecko wie (a bardzo dużo takich w przedziale 4-7 lat chodzi na mecze Lechii), że wandale stanowią margines w porównaniu do całej widowni na meczach. I ten konkret jest oczywisty, ale nie dla Ciebie, cóż jak już mówiłem, nie zmuszam Cię byś w to wierzył. Po prostu pokazuję fakty a komentarz niech każdy dopisze sobie sam...
Widzę, że podchodzisz bardzo emocjonalnie i negatywnie jesteś nastawiony do kibiców piłki nożnej, ale to Twoje prawo. Szanuje Twoje zdanie, Ty uszanuj moje...

[ Dodano: 2008-06-22, 19:59 ]
Grün napisał/a:
Posłuchaj Matti,
(...)Zwłaszcza, że jednocześnie uważasz, że nawet ci dobrzy mają prawo naruszać porządek, bo to naturalne.

Po raz kolejny przeinaczasz moje słowa, to ważne bo ja nigdzie nie napisałem takiego stwierdzenia, czytasz nieuważnie a szkoda...

Strach - 2008-06-22, 19:07

Matti napisał/a:
Czepiasz się słówek Strach

Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Matti napisał/a:
chodziło mi o kibiców uczęszczających na mecze bo o nich jest dyskusja a nie o mieszkańcach Gdańska ogólnie...


I o to właśnie chodzi, mówimy o różnych rzeczach. Ty o kibicach oczami kibica, ja o kibicach oczami nie-kibica. Warto czasem zobaczyć siebie oczami innych, bo to pomaga w komunikacji i nie tylko. Czego Tobie, Lechii i Gdańskowi życzę.
Matti napisał/a:
A te 1,4% to z kosmosu wytrzasnąłeś bo tym razem ja nie rozumiem...

Średnia frekwencja na trybunach Lechii w sezonie 2008 / ilość mieszkańców Gdańska

Grün - 2008-06-22, 19:37

Matti napisał/a:
ja nigdzie nie napisałem takiego stwierdzenia

Owszem napisałeś.
Napisałeś, że to normalne, że kibice łamią prawo zakłócając porządek, bo przecież się cieszą. Skończmy tę dyskusję, bo szkoda czasu.

danziger - 2008-06-22, 20:54

Grün napisał/a:
To nie jest moja teoria. Takie jest prawo. Popatrz - sam udowadniasz moje tezy - kibice uważają, że wolno im łamać prawo - że jest to naturalne. Właśnie o to mi chodzi od początku.

Grün, sam wiesz, że przesadzasz.
Pomijając już fakt, że przepisy prawa można różnie interpretować (np. kiedy krzykiem zakłócam spokój, a kiedy jeszcze nie? Gdzie leży granica?) to istnieje jeszcze coś takiego jak kontratypy - nawet zabić człowieka można zgodnie z prawem, pod warunkiem spełnienia określonych warunków.
Nie łamie prawa każdy, kto krzyczy na ulicy - feta kibiców, jeśli jest zorganizowana przez miasto czy inny podmiot, to impreza masowa - podobnie jak np. koncert rockowy, czy parada niepodległości. Jeśli jest spontaniczna, to można podciągnąć ją pod manifestację :lol:

Cytat:
A od łamania prawa w zakresie kodeksu wykroczeń, do wejścia ne teren kodeksu karnego tylko jeden krok.

- To pijak!
- I złodziej - bo każdy pijak to złodziej! :hihi:

Grün - 2008-06-23, 02:24

Mam wrażenie, że baaardzo odeszliśmy od tematu.
Czas sie odesłać do forów www.prawo.pl i www.kibice.pl - o ile takie są.
Tutaj temat wygląda na wyczerpany.
Interlokutorzy rownież. :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group