Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Się dzieje - Kładka na Ołowiankę

villaoliva - 2009-08-12, 00:22
Temat postu: Kładka na Ołowiankę
Wydawało się, że kryzys załatwi ten problem. Jednak GW donosi ...

Kładka nad Motławą w końcu powstanie!

Cytat:
Jeszcze w tym miesiącu zostanie podpisane porozumienie dotyczące budowy kładki nad Motławą. Najpóźniej pod koniec 2011 r. pierwsi gdańszczanie przejdą po niej w drodze do filharmonii na Ołowiance (...)

- Mostek nad Motławą potrzebny jest filharmonii jak człowiekowi drugie płuco - mówi Roman Perucki, dyrektor Filharmonii Bałtyckiej, która mieści się na wyspie. - Nasi goście często mają kłopot z dotarciem do nas. A dodatkowo w trakcie dużych imprez na Ołowiance powstają gigantyczne korki.
(...)

W związku z obecnym i planowanym natężeniem ruchu jednostek na Motławie zaproponowano, by latem otwierać kładkę raz w ciągu każdej godziny, na 20 minut - dodaje Bogumił Rutecki z wydziału urbanistyki, architektury i ochrony zabytków gdańskiego UM. - Przez kolejne 20 z kładki mają korzystać mieszkańcy oraz turyści, a pozostały czas pochłonie praca urządzeń.

Poza sezonem letnim kładka byłaby otwierana na zapotrzebowanie armatorów. Według najnowszego projektu ma mieć 40 metrów długości, metr szerokości, a od wody ma ją dzielić w najwyższym punkcie 3,5 metra.

- Dramatyczna konstrukcja, która pogorszy ruch w akwenie - utrzymuje Jerzy Latała, szef Żeglugi Gdańskiej.

Grün - 2009-08-12, 01:21

A więc powrót do tego debilnego pomysłu?
Trzymam kciuki... żeby się nie udało.

fritzek - 2009-08-12, 01:40

Grün napisał/a:

Trzymam kciuki... żeby się nie udało.

Myślę, że specjalnie nie musisz kciuków ściskać. Przecież wiadomo, że na nic nie ma pieniędzy (poza Areną i ECS).

Grün - 2009-08-12, 12:42

No właśnie - tym bardziej zastanawiające są tego typu anonse...
fritzek - 2009-08-13, 21:59

Okiem prof. Januszajtisa:

Kładka -a gdzie rachunek ekonomiczny?

Cytat:
Zwolennicy kładki na Ołowiankę wszczęli ofensywę medialną. Używają przy tym argumentów niewiele mających wspólnego z logiką, a zupełnie nic z ekonomią - pisze prof. Andrzej Januszajtis, znawca historii Gdańska

W dodatku podawany przez nich koszt kładki z każdym dniem się obniża, wbrew rosnącym cenom towarów i usług. Jeszcze niedawno słyszeliśmy o 16, parę dni temu o 13, a ostatnio wręcz o 12 mln zł, co i tak jest sumą zawrotną. Wszystko to (przepraszam!) wygląda na robienie czytelnikom wody z mózgu. Oto np. czytamy, że nasza Filharmonia potrzebuje kładki (cytuję) "jak drugiego płuca". Przykro mi, ale (z pełnym szacunkiem dla zasłużonego p. Dyrektora) nie jest to prawdą. Filharmonia potrzebuje lepszego połączenia z resztą miasta, ale nie musi to być kładka: znacznie taniej i bez szkody dla żeglugi można je zrealizować na co najmniej trzy sposoby - najlepiej wszystkie trzy razem.
(...)

Grün - 2009-08-13, 23:25

Teatr Szekspirowski II. Zasłużony działacz kulturalny chce mieć pomnik za życia. Do jego przybytku ludzie nie zaglądają, bo jest tam śmiertelnie nudno, a sala koncertowa nie nadaje się na salę koncertową. Ale działacz tego nie widzi, bo ma wizję. Na kolana chamy, przed sztuką i przed jej koryfeuszem. Płacić, chamy, za kładkę i uczęszczać, chamy, na koncerty.
A wszystko inne niech sie wali i pali, bo JA CHCEM KŁADKE!

knovak - 2009-08-14, 12:15

Na kładkę jest kasa, na porządny most do Sobieszewa - nie.
A przy wysokiej wodzie, sztormie lub awarii pontonu itd. (czyli braku przejazdu przez pontoniak - jakieś 30 dni w roku przynajmniej) karetka do Sobieszewa jedzie ok. 40 minut - przez Przegalinę. W standardzie ratownictwa jest od przyjęcia wezwania 8 minut w mieście i 15 minut poza miastem (a mówimy o mieście). Ale co to kogo obchodzi, poza ratownikami i tymi których akurat trzepnął zawał...
To jest chore.

Grün - 2009-08-14, 15:42

Poczytajcie co ludność pisze w komentarzach pod moim artykułem o rzeczonej kładce.
http://www.mmtrojmiasto.p...tegory=Felieton

Hochstriess - 2009-08-14, 17:01

To jasne jak drut, że kładka prowadzi do knajpy i hotelu. Zasłanianie się działalnością kulturalną jest wręcz żenujące.
andrjusza - 2009-08-15, 09:48

Czy nie lepiej te 12 mln zamiast na kładkę wydać na zaproszenie renomowanych światowych orkeistr na Ołowiankę? W 2016 nasze miasto chce być Europejską Stolicą Kultury. Budowa kładki prestiżu miasta nie zwiększy a organizowanie imprez kulturalnych na światowym poziomie tak.
Chris - 2009-08-15, 13:14

Cytat:
Czy nie lepiej te 12 mln


Ja myślę, że powinni wydać na głodujące dzieci w Afryce.

villaoliva - 2009-08-21, 05:14

Kładka to gadżet

Cytat:
- Czy jeśli dziecko nie ma butów, kupuje mu się laptopa? - o pomyśle budowy kładki nad Motławą pisze Aleksander Masłowski, przewodnik, rektor Akademii Rzygaczy

Problem budowy kładki na Ołowiankę, która stanowi dewastację zabytkowego (choć może nie do końca wygodnego) układu komunikacyjnego historycznego Gdańska, która absolutnie nie pasuje do zabytkowego otoczenia, która sparaliżuje rozkwitający ostatnio ruch turystyczny na Motławie, zdaje się być kwestią swoistego uporu i nieliczenia się z niczym poza tzw. idée fixe określonych osób. Dyskusją, w której strona przeciwna realizacji tego projektu wysuwa liczne, logiczne i merytoryczne argumenty, zwolennicy zaś budowy kładki zaciskają pięści i wołają: „Kładka potrzebna jest jak drugie płuco". Jakby mało było logicznych argumentów przeciw budowie kładki, jej przeciwnicy podsuwają zwolennikom dobre, bezpieczne, pewne i dużo tańsze od kładki rozwiązania poprawiające dostępność Ołowianki. Mógłby to być autobus, kursujący od dworca kolejowego pod same wrota przybytku muz na Ołowiance. Mógłby to być prom, który nie rujnując niczego w wyglądzie okolicy i nie przeszkadzając w żegludze na Motławie, przewoziłby melomanów z okolicy ul. Wartkiej na wyspę. Ale zwolennicy projektu zaciskają pięści i żądają... kładki! A przecież mamy kryzys. Na wszystko brakuje pieniędzy. Cięcia budżetowe ograniczają możliwość realizacji projektów, które wszystkim ułatwiłyby życie. O pomstę do nieba woła stan niektórych gdańskich zabytków i to wcale nie takich obiektów zabytkowych, które leżą daleko od szlaków turystycznych. Ot choćby Brama Wyżynna, od wielu lat przykrywana notorycznie reklamami, dochody z których rzekomo przeznaczane są na jej remont. Ale remont nie następuje. Albo kościół św. Katarzyny, który spłonął częściowo trzy lata temu, wymaga ogromnych nakładów, by można było przywrócić pełne bezpieczeństwo zabytkowej substancji architektonicznej i dzieł sztuki należących do jego dekoracji i wyposażenia. I wiadomo, że problemem są pieniądze, których... nie ma. Aż nagle okazuje się, że na kładkę, która kosztować ma, bagatela, kilkanaście milionów złotych, z czego spora część ma zostać sfinansowana przez miasto..., pieniądze są! Jakim cudem?

Kładka jest typowym gadżetem, który ktoś zapragnął mieć. Gadżetem, za który mamy zapłacić my wszyscy - podatnicy. Gadżetem, który niewiele pomoże na frekwencyjne bolączki świątyni muzyki, utrudni natomiast życie wielu ludziom, ot choćby tym, żyjącym z wodnej turystyki na Motławie. Zeszpeci ponadto jeden z najwspanialszych widoków na Gdańsk, pochłonie środki, które można by z korzyścią i mądrością przeznaczyć na cele, które są po stokroć bardziej potrzebne. Czy jeśli dziecko nie ma butów, kupuje mu się laptopa?

fritzek - 2009-08-21, 11:19

Dobrze powiedziane. Kładka - kolejny gadżet...Tyle, że ten może się okazać wyjątkowo szkodliwy, bo niestety nie przewoźny.
Gulden - 2009-08-21, 15:22

najlepszym rozwiązaniem byłby tunel choćby taki jak w Antwerpii. Ale niestety nie te realia ekonomiczne
villaoliva - 2009-08-21, 15:36

Taki prom dodałby niesamowitego kolorytu wyprawie do filharmonii.
Grün - 2009-08-21, 20:01

A co za kultura dyskusji w komentarzach...
villaoliva - 2009-08-21, 20:34

Dawno nie widziałem tylu komentarzy pod lokalnym tekstem na gazeta.pl.
Temat jak widać gorący.

knovak - 2009-08-21, 21:23

Grün napisał/a:
A co za kultura dyskusji w komentarzach...

villaoliva napisał/a:
Dawno nie widziałem tylu komentarzy pod lokalnym tekstem na gazeta.pl.
Temat jak widać gorący.

Poziom komentarzy jak na onecie - ech, nie szanujecie swoich nerwów i czytacie to, co frustratom wypływa na klawiaturę?
Dajcie spokój, szkoda zdrowia, lepiej pójść na spacer, choćby nad Motławę ;-)

Gulden - 2009-08-21, 21:55

albo do filharmonii ;-)
villaoliva - 2009-08-21, 22:10

Zamknięta :hihi:
Kuglow - 2009-08-21, 23:17

villaoliva napisał/a:
Zamknięta :hihi:
Bo nie ma kładki. :mrgreen: :hihi:
Grün - 2009-08-22, 00:05

villaoliva napisał/a:
Zamknięta

Pewnie na znak protestu :)

villaoliva - 2009-08-28, 09:00

O kładce bez emocji

Cytat:
Czy kompromis jest możliwy? Oto moja propozycja. Największym problemem w szybkiej zmianie położenia przęsła będą ludzie przebywający na kładce. Dlatego potrzebne jest rozwiązanie, w którym nie muszą oni opuszczać kładki podczas procesu jej otwierania. Potrzebne jest przęsło obrotowe, "przymocowane" z jednej strony do brzegu za pomocą odpowiedniego "przegubu". Przegub umożliwiałby wejście na obrotowe przęsło bez względu na jego położenie - nawet wtedy, gdy byłoby w trakcie ruchu. Z drugiej strony przęsła, automatyczne bramki zamykałby się na czas otwarcia przeprawy, by piesi nie powpadali do wody. W ten sposób kładkę można by otwierać i zamykać co minutę, dzięki czemu żeglarze musieliby co najwyżej dostosować prędkość przy dopływaniu do niej. A fakt częstego otwierania kładki zamiast przeszkadzać pieszym, stałby się dla nich dodatkową atrakcją - dzięki możliwości podziwiania Motławy ze zwisającego i obracającego nad jej lustrem przęsła.

Grün - 2009-08-28, 22:01

villaoliva napisał/a:
ze zwisającego i obracającego nad jej lustrem przęsła.

Najlepiej żeby obracało się wokół własnej osi, wywalając spóźnionych przechodniów do wody.

pawel_45 - 2009-08-29, 00:21

Autor artykułu w Gazecie napisał:
„…Oto moja propozycja. Największym problemem w szybkiej zmianie położenia przęsła będą ludzie przebywający na kładce. Dlatego potrzebne jest rozwiązanie, w którym nie muszą oni opuszczać kładki podczas procesu jej otwierania. Potrzebne jest przęsło obrotowe, "przymocowane" z jednej strony do brzegu za pomocą odpowiedniego "przegubu". Przegub umożliwiałby wejście na obrotowe przęsło bez względu na jego położenie - nawet wtedy, gdy byłoby w trakcie ruchu…. W ten sposób kładkę można by otwierać i zamykać co minutę, dzięki czemu żeglarze musieliby co najwyżej dostosować prędkość przy dopływaniu do niej. A fakt częstego otwierania kładki zamiast przeszkadzać pieszym, stałby się dla nich dodatkową atrakcją - dzięki możliwości podziwiania Motławy ze zwisającego i obracającego nad jej lustrem przęsła…”

Bardzo fajny pomysł – to byłaby z pewnością duża atrakcja turystyczna zwłaszcza przy coraz mniejszej atrakcyjności Jarmarku D.- „szybkobieżna (albo szybkoobrotowa) kładka Tuska-Peruckiego”.
Ale kładka podnoszona być może zapewniałaby jeszcze większe atrakcje. Konstrukcja jej nawierzchni składająca się z płyt z mechanizmami pantografowymi obracającymi je tak jak stopnie w autodrabinach strażackich, albo taśma ze stopniami jak w schodach ruchomych (ale bez napędu) umożliwiałaby podziwianie Motławy i przepływających jednostek z różnych wysokości. Mniej odważni zejdą niżej, a inni mogą podziwiać z dużej wysokości, Dla bardzo spieszących się, oraz żądnych dużego przypływu adrenaliny warto byłoby zainstalować katapulty i rozpiąć siatki wyłapujące „aeronautów” na obu brzegach. Nawet wprowadzenie niewielkiej opłaty za korzystanie z takiego przybytku chyba szybko pokryłoby koszty inwestycji – bo chętnych zapewne byłoby sporo. Dla mieszkańców Ołowianki i okolicy można wystawić przepustki zwalniające z opłat, a goście Pana Peruckiego za okazaniem biletu.
Swoją propozycję kieruję do autora artykułu bez roszczeń z mojej strony do praw autorskich.

Hochstriess - 2009-08-29, 09:34

Hehe, katapulty postulowałam już parę lat temu w czasie podobnej dyskusji na FDG. Widać, że pomysł dobry skoro nie tylko ja na to wpadłam!
Katapulta ma jeszcze tę zaletę, że byłaby DOMINANTĄ w tym miejscu oraz rozwiązaniem unikatowym na skalę światową!
ha_ha_ha

Grün - 2009-08-29, 09:45

Jest jeszcze do rozważenia jedna opcia.
Kładka powinna być zadaszona. Przecież deszcze i śniegi...
Daszek powinien znajdować sie na wysokości 1 metra. W ten sposób całość miałaby wspaniałe proporcje - metr szerokości na metr wysokości. Poza tym trzebaby ją było przebywać na kolanach, co niektórym zwolennikom projektu bardzo by się napewno podobało.

Hochstriess - 2009-08-29, 09:56

No a jak bez dachu? Przecież oprócz deszczu - śnieg, lód i gołoledź, zawieje i zamiecie. Niebezpiecznie by było. No musi być dach! :hihi:
danzigerek - 2009-08-29, 17:21

A moż e zamontujmy windę ? :evil:
Grün - 2009-08-29, 20:12

Nie ma winda, nie ma prom, nie ma autobus! KŁADKA albo śmierć :D
Neptun - 2009-08-30, 00:20

Tak wiele jest sypiących się elewacji, tak wiele dziurawych jezdni, tak wiele kamienic do rekonstrukcji. Czy naprawdę musimy dzisiaj rozmawiać o tej nieszczęsnej kładce? Lepiej najpierw wyłonić wreszcie jakiś sensowny projekt odbudowy Wyspy Spichrzów. A czy ktoś zna chociaż przybliżony termin rekonstrukcji Świętego Ducha? Mamy ważniejsze programy do realizacji na Głównym Mieście, a fanaberie paru osób mogą spokojnie poczekać.
danzigerek - 2009-08-30, 10:14

Grün napisał/a:
Nie ma winda, nie ma prom, nie ma autobus! KŁADKA albo śmierć :D


Ja wiem
zbudujmy kolejkę linową, były takie koncepcje żeby zbudować kolejkę linową koło Dworca PKP więc zbudujmy ja na Ołowiankę

ha_ha_ha Danzigerek chcieć kolejka linowa - kolejka linowa albo śmierć !!!! ha_ha_ha

fritzek - 2009-08-30, 22:10

Świetne koncepcje macie. W sumie wszystko by można zrealizować - i katapultę, i zadaszoną kładkę i kolejkę linową. Świetnie wpiszą się w krajobraz Miasta, które "upiększone" atrakcjami wygląda i tak jak lunapar(k).
danzigerek - 2009-08-31, 06:44

To ja mam jeszcze jedną propozycję - nie bedzie ona szpeciła panoramy ani zawadzała nikomy - ZBUDUJMY TELEPORTER ha_ha_ha ha_ha_ha ha_ha_ha ha_ha_ha ha_ha_ha
Karaburan - 2009-09-08, 20:13

Nie lepiej zatopić Ołowiankę? Będzie problem z głowy.. ;-)
Magrat - 2009-09-08, 20:22

to może lepiej wysuszyć Motławę? ;-) zyska się teren na więcej hoteli, teatrów i może nawet na jakąś halę sportową...
fritzek - 2010-05-19, 12:59

Wraca temat jednej z naszych ulubionych inwestycji. Póki co magistrat zainwestował 43 tys. w zastanawianie się co zbudować.
Co z kładką na Ołowiankę? Decyzje we wrześniu
Cytat:
Kładka, tunel, a może prom? We wtorek wybrano firmę konsultingową z Gdańska, która za 43 tys. zł opracuje studium wykonalności przeprawy przez Ołowiankę. Tym samym temat wraca do punktu wyjścia, bo przez ostanie trzy lata wyłącznie dyskutowano o wykonaniu kładki.

Asinus - 2010-05-21, 08:57

To tylko taka obligatoryjna formalność. Przed każdą inwestycją trza robić studium wykonalności itd. Raczej jest pewne ze będzie kładka, co więcej, teraz wiemy że będą co najmniej dwie nowe kładki przez Motławe, bo druga na północny cypel Wyspy Spichrzów (czyżby tą kładkę nazwiemy od bramy dochodzącej doń "Mostem św. Ducha" na podobieństwo Zielonego, Krowiego i Stągiewnego?).
2xM - 2010-05-21, 09:48

Asinus napisał/a:
Raczej jest pewne ze będzie kładka...
Zadanie dla firmy consultingowej: Zbadać, jakie jest najlepsze rozwiązanie... i dlaczego jest nim kładka :evil2: .
Niestety, dla zbyt wielu ważnych osób zwycięstwo przeprawy promowej byłoby kompromitacją.

Asinus - 2010-05-21, 16:33

Ja się nie mogę doczekać tej kładki, bo jako zapalony fotograf korci mnie żeby zrobić zdjęcia historycznego Gdańska z punktu po środku nurtu Motławy na wysokości wjazdu do portu średniowiecznego. Teraz można robić tylko takie fotki z nabrzeża, a efekt nie jest aż tak zadowalający.

Tak, więc jak powstanie kładka to znacząco poprawi się ekspozycja Głównego Miasta przez stworzenie tej nowej perspektywy do podziwianie gdańskich zabytków. :flaga:

knovak - 2010-05-21, 17:19

A po co Ci kładka? W przystani na Żabim Kruku można wynająć kajak i zrobić sobie wspaniałą fotograficzną wycieczkę wodną po całym Gdańsku. I stanowisko fotograficzne mobilne, możesz ustawić w miejscu jakie Ci będzie odpowiadało - kładki tak nie poruszysz. Poza Motławą polecam np. rejsik w górę kanału Raduni, dokąd puści (udało mi się kiedyś dopłynąć do Małego Młyna) - arcyciekawa perspektywa.
Asinus - 2010-05-21, 17:38

Z kajaku nie zrobię zdjęcia chociażby zimą. A także zdjęcia nocne odpadają. W ogóle wolałbym nie ryzykować brania lustrzanki na kajak. ;-)
Zresztą kładka ma ten plus jako punkt fotograficzny, że będzie trochę wyniesiona w górę, więc będą lepsze widoki niż by były z poziomu lustra wody.

fritzek - 2010-05-21, 17:58

Asinus brawo! Rewelacyjna argumentacja. Kładka jest przez Ciebie pożądana i wyczekiwana, bo chcesz robić z niej zdjęcia, a boisz się wziąć swoją drogocenną "puszkę" na kajak. No i z kajaka Ci perspektywa nie odpowiada...
Azaziz - 2010-05-21, 18:02

Asinus a jaką Ty masz lustrzankę, że strach na kajak? Bo jak z przyspawanym statywem 1,8 m. to faktycznie, kładka musi być :flaga:
villaoliva - 2010-05-21, 18:04

Najlepiej zasypać wszystko i usypać górkę dla fotografujących :rzut:
fritzek - 2010-05-21, 18:13

Albo ustawić wieżę widokową na Wyspie Spichrzów. W końcu widoki z wież udostępnionych do zwiedzania są takie oklepane...
Jurmak - 2010-05-21, 18:24

Asinus napisał/a:
W ogóle wolałbym nie ryzykować brania lustrzanki na kajak. ;-)


A motorówka może być?
Rozumiem, że to co piszesz to żart, moim zdaniem nie najwyższego lotu...

Gulden - 2010-05-21, 18:32

fritzek napisał/a:
Albo ustawić wieżę widokową na Wyspie Spichrzów. W końcu widoki z wież udostępnionych do zwiedzania są takie oklepane...

A po co? Lepiej taką wieżę zrobić od razu w ramach kładki jako jej środkowy filar. Wtedy dopiero będą widoki. :lol:

slowik45 - 2010-05-21, 19:16

Asinus napisał/a '' Z kajaku nie zrobię zdjęcia chociażby zimą. A także zdjęcia nocne odpadają.'' Tą zimą można było robić zdjęcia z poziomu Motławy w każdym miejscu i o każdej porze :hihi: trzeba było korzystać ;-)
Asinus - 2010-05-21, 23:15

Nie ma się czym szczycić, bo chyba każdy kto jest z Gdańska i jest choć trochę ogarnięty to sobie łaził po lodzie na Motławie.
No ale rozwój polega na tym, że sobie pewne sprawy ułatwiamy, a ta kładka sporo ułatwi, bo jednak chodzenie po zamarzniętej rzece to jakiś szczyt komfortu nie jest.

Generalnie mój argument to jeden z wielu plusów jakie zaskutkują tym przedsięwzięciem. Mi jest akurat szczególnie bliski. A i ważny z tego powodu, że jest kontr-argumentem dla tych co twierdzą, że rzekomo kładka "zniszczy" historyczny widok.
A właśnie, że nie. Będzie dokładnie na odwrót, bo ona ten widok jeszcze udoskonali.

Zresztą za kilka lat umieszczę w tym wątku zdjęcia zrobione z kładki na Gdańsk i sami zobaczycie. :)

slowik45 - 2010-05-22, 07:39

Asinus nie desperuj to był tylko żart :lol: ,tak na poważnie co do kładki to nie do końca jestem przekonany co do jej budowy,niemniej jednak obiektywnie patrząc na zagadnienie ułatwi ona dostęp do Ołowianki,a poza tym miasto żyje więc i się rozwija.
Jurmak - 2010-05-22, 18:27

Asinus napisał/a:
Będzie dokładnie na odwrót, bo ona ten widok jeszcze udoskonali.


Najładniejszy widok Warszawy jest z Pałacu Kultury...
Dlaczego?
Bo Pałacu Kultury nie widać...

fazi - 2010-05-22, 18:48

Asinus, ja jestem trochę ogarnięty, ale po zamarzniętej Motławie nie łaziłem, nie chce mi się zwiedzać dna
2xM - 2010-05-22, 19:38

Jurmak napisał/a:
Najładniejszy widok Warszawy jest z Pałacu Kultury...
Dlaczego?
Bo Pałacu Kultury nie widać...
Tu Asinus będzie miał dobry kontrargument: 100 lat temu mówiono tak o Paryżu i Wieży Eiffla :hihi:
Zresztą "Pajac" też już zabytkowy i prawem chroniony...

Asinus - 2010-05-22, 20:18

slowik45 napisał/a:
tak na poważnie co do kładki to nie do końca jestem przekonany co do jej budowy,niemniej jednak obiektywnie patrząc na zagadnienie ułatwi ona dostęp do Ołowianki,a poza tym miasto żyje więc i się rozwija.

I do Ołowianki i do wszystkich rejonów dalej po tamtej stronie rzeki. Łatwiejszy dostęp z Centrum to też szansa na jakiś rozwój tych terenów, bo zwiększy ich atrakcyjność.

Jurmak napisał/a:

Najładniejszy widok Warszawy jest z Pałacu Kultury...
Dlaczego?
Bo Pałacu Kultury nie widać...

Mało oryginalne powiedzonko, bo pierwotna wersja była wymyślona przez Paryżan i odnosiła się do Tour Montparnasse.

fazi napisał/a:
Asinus, ja jestem trochę ogarnięty, ale po zamarzniętej Motławie nie łaziłem, nie chce mi się zwiedzać dna

No OK, ja też nie chcę - i dlatego właśnie dobrze jak będzie kładka, bo nie będzie trzeba chodzić po lodzie by być po środku rzeki na wjeździe do portu historycznego. :)

2xM napisał/a:
Tu Asinus będzie miał dobry kontrargument: 100 lat temu mówiono tak o Paryżu i Wieży Eiffla :hihi:
Zresztą "Pajac" też już zabytkowy i prawem chroniony...

Ja w sumie kiedyś nie lubiłem Pekina, jednakże w końcu doszedłem do wniosku, że trzeba oddzielić ideologię od estetyki. Tak, więc można spojrzeć na Pekin nie jako na pomnik Stalina, ale jako wieżowiec podobny do takich w stylu Art Deco z miast wschodniego wybrzeża USA - i wtedy Pekin zaczyna się podobać. :)

Jurmak - 2010-05-22, 20:21

No cóż niektórzy najchętniej by zasypali Motławę, inni korzystają póki mogą http://picasaweb.google.p...glarskiego2010#
Asinus - 2010-05-22, 20:50

Ciekawym jest, że się sądzi, iż wybudowanie zwodzonej kładki spowoduje jakieś unicestwienie ruchu wodnego w Gdańsku. Oczywiście to nieprawda. W innych podobnych miastach, jak choćby Amsterdam, takich kładek i mostów są dziesiątki, a kanały są zawsze zapełnione.

Zresztą nie trzeba wybiegać daleko aż do Holandii, każdy kto był na żaglówce w Giżycku na Mazurach wie, że tamtejszy otwierany most nie jest zbytnią przeszkodą. A tych jachtów, które przepływają kanałem przez miasto z jednego jeziora na drugie jest bardzo dużo.

PS: Fajne zdjęcia. :) Przy okazji widać jak się dobrze wpasował Hilton w krajobraz portu średniowiecznego. :brawo:

villaoliva - 2010-07-13, 21:19

Ze strony www.dwazurawie.pl









A może przejść na gdańską Ołowiankę za pomocą żurawia?

Cytat:
Otwieranie mostu zwodzonego trwa długo i blokuje ruch pieszy przez Motławę - piszą w liście do redakcji, prosząc o zachowanie anonimowości. - Proponujemy budowę kładki, której światło pozwala na swobodny ruch popularnych jachtów o długości do 50 stóp, przy jednoczesnym ruchu pieszym. Konstrukcja kładki umożliwia kilka wariantów otwierania - obrót żurawi względem osi pionowej lub ich złożenie względem dwóch osi poziomych.

Propozycja zakłada też m.in. ławki do podziwiania widoków, numerowane schody (150 stopni), iluminację. - Zależy nam na rozpoczęciu dyskusji na temat przeprawy dla pieszych przy filharmoniii, zabieramy w niej głos, oczekując komentarzy, kontrpropozycji i aktywności działaczy miejskich - piszą.

Hochstriess - 2010-07-13, 21:22

Obrzydliwe. No koszmar jakiś. Mam nadzieję, że to nigdy nie powstanie.
Jurmak - 2010-07-14, 05:25

Chryste Panie... coraz bardziej fantastyczne pomysły... Jeszcze trochę a doczekamy się pomysłu na kosmodrom... A o poczciwym promie nikt nie myśli...
A wracając do tych małp... znaczy się żurawi :-D Jak ktoś będzie miał do pokonania tych fefnaście tysięcy schodów to pójdzie tak jak Bozia przykazała dookoła :-D :-D :-D No i jak rozwiązać sprawę dostępu dla niepełnosprawnych?

wojciech.kozak - 2010-07-23, 20:19

Hochstriess napisał/a:
Obrzydliwe. No koszmar jakiś. Mam nadzieję, że to nigdy nie powstanie.


Fragment opinii Aleksandra Masłowskiego o tym projekcie:

Cytat:
Projektowi nie można odmówić interesującej formy, ciekawego nawiązania itd. itd. Nie jest jednak "rozwiązaniem" konfliktu z żeglugą, nie pasuje swoją formą do miejsca, gdzie miano by go realizować, nie przyczyni się też do wzrostu frekwencji w Filharmonii. Chętnie zobaczyłbym go na planowanym Młodym Mieście - wśród innych - prawdziwych, stoczniowych żurawi. Na Motławę nie nadaje się jednak zupełnie. Po raz kolejny wypada zatem zaapelować do zwolenników hasła "Kładka albo śmierć!": Prom, panowie! Albo ten, który już pływa między Żurawiem a CMM, albo i drugi, specjalnie dla Filharmonii. Taniej, skuteczniej, bezpieczniej... A, że prom to marny pomnik... To już całkiem inna sprawa.

Gdańsk: Kładka na Ołowiankę w nowej odsłonie - MMTrojmiasto.pl

JerzyM - 2010-07-24, 00:47

Ludzie bez wariacji,,
Po co kladka,po co prom.
W czasach kiedy zrealizowano tunel Anglia - Francja,Szwecja - Dania.
Tunel pod dnem Motlawy o srednicy 5 m (osobowy) na dlugosci 80m z dwoma ruchomymi schodami na obu koncach zalatwi problem najlepiej.

lumena - 2010-07-24, 03:16

Ta kładka to jakiś koszmarek architektoniczny, ale podobnie jak Szafarnia, Hilton i te nowo wybudowane paskudztwa w okolicy tego hotelu :shock:
villaoliva - 2010-09-08, 07:48

Kładka wyleciała z planu dla Wyspy Spichrzów

Cytat:
Zamiast kładki - "przyczółek pomostu", do tego niewiele zieleni, prawie zero reklam, a w dalszej przyszłości tramwaj - Wyspa Spichrzów zmienia oblicze. Na razie wciąż na papierze.


W poniedziałek odbyły się konsultacje społeczne na temat projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Wyspy Spichrzów. Gotowy projekt, sporządzony przez miejskich planistów, czeka do 14 października na uwagi mieszkańców. Jeśli ich zabraknie, prawdopodobnie zostanie uchwalony na sesji Rady Miasta 28 października i wejdzie w życie jeszcze przed końcem roku.

Feldfebel - 2010-09-08, 09:10

Villa-wyprzedziłas mnie w zamieszczeniu linka;) :flaga:
Sebastian - 2010-09-08, 09:15

Zaraz, zaraz... mowa jest o mostkach na Wyspę Spichrzów. Rozumiem, że temat Mostu Peruckiego ciągle jest aktualny.
Jurmak - 2010-09-08, 19:39

JerzyM napisał/a:
Tunel pod dnem Motlawy o srednicy 5 m (osobowy) na dlugosci 80m z dwoma ruchomymi schodami na obu koncach zalatwi problem najlepiej.


Owszem, jest tylko mały problem:-( W Polsce nie mamy żadnego tunelu pod rzeką... Wróć:-) jest jeden, w Warszawie do grubej Berty:-)

Grün - 2010-09-12, 00:37

Kładka Peruckiego nigdy nie była w planie zagospodarowania ani Ołowianki, ani Brabanku/Zamku. Nie mogła więc wylecieć.
villaoliva - 2012-05-17, 07:58

Temat kładki wraca jak bumerang ...

Miasto Gdańsk ogłasza międzynarodowy konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno - technicznej zwodzonej kładki pieszej przez rzekę Motławę na wyspę Ołowiankę


Ma być funkcjonalna i estetyczna, przyjazna zarówno dla żeglarzy jak i pieszych, otwierać i zamykać ma się szybko i sprawnie, by nie przysłaniać panoramy Gdańska od strony Polskiego Haka znajdować się ma na wysokości 2,5 m w świetle toru wodnego Motławy - to podstawowe oczekiwania stawiane projektantom w ogłoszonym właśnie międzynarodowym konkursie na opracowanie koncepcji architektoniczno-technicznej zwodzonej kładki pieszej przez rzekę Motławę na wyspę Ołowiankę.


Kładka, poprowadzona w okolicy ul. Grodzkiej 9, skomunikować ma Główne Miasto z Ołowianką, zapewnić ma łatwiejszy dostęp do instytucji kultury, dać możliwość łączenia oferty kulturalnej Muzeum II Wojny Światowej Filharmonii i Centralnego Muzeum Morskiego, stworzyć ma nową trasę spacerową i atrakcyjny akwen dla turystów morskich oraz zwiększyć atrakcyjność rejonu Szafarnia poprzez stworzenie nowego dojścia - to argumenty, które przemawiają za jej budową.


„Mosty łączą narody, zbliżają ludzi, ułatwiają życie. Most to symbol pokoju. W czasach pokoju mosty budowano, w czasach wojen burzono.
Kładka piesza to szczególny rodzaj mostu. Kładka zwodzona to most szczególny podwójnie. Może stać się dodatkową atrakcją - niejako wartością dodaną podobnie jak historyczny Tower Bridge w Londynie, czy współczesna otwierana kładka o konstrukcji łukowej w Newcastle.
Wyspa Spichrzów połączona jest z Głównym Miastem aż trzema mostami. Teraz chcemy połączyć z miastem Ołowiankę. Przybliżymy do miasta mieszkańców rejonu Angielskiej Grobli i Długich Ogrodów, ułatwimy dostęp do Filharmonii i Muzeum Morskiego, zaktywizujemy rejon dawnych zakładów mięsnych. Nawet dla żeglarzy otwierane mosty są atrakcją. Ten projekt jest dla wszystkich”
- mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.


Zastosowana technologia ma umożliwić wykonanie konstrukcji o najmniejszych wymaganych przekrojach i masie, tak by uzyskała ona wrażenie lekkości; kładka powinna tworzyć jak najmniejszą barierę wizualną w korytarzu widokowym rzeki Motławy; utrzymywać rangę miejsca przez walory stylowe noszące cechy najwyższej klasy i jakości; kreować ma nowy element tożsamości miasta; zapewniać ma wygodę i ułatwiać dostęp, ze szczególnym uwzględnieniem osób niepełnosprawnych; otwierać i zamykać ma się w czasie krótszym niż dwie minuty; znajdować się ma na wysokości 2,5 m w świetle toru wodnego Motławy - to niektóre z wymogów konkursowych określonych na podstawie analizy wariantowej dla budowy przeprawy przez Motławę sporządzonej na zlecenie miasta.




Teren opracowania konkursowego objęty jest ochroną dziedzictwa kulturowego oraz ochroną archeologiczną. Maksymalny planowany łączny koszt wykonania zwodzonej kładki pieszej przez Motławę na Wyspę (wraz z budynkiem do obsługi kładki i zagospodarowaniem terenu przyległego) wynosi 13 mln zł.

Organizatorem konkursu jest Gmina Miasta Gdańska.


Skład Sądu Konkursowego:
· inż. arch. Wiesław Bielawski, Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska ds. polityki przestrzennej,
· inż. arch. Ryszard Comber, Prezes Pomorskiej Izby Architektów,
· dr inż. arch. Wiesław Czabański, Wydział Architektury, Politechnika Gdańska
· inż. arch. Andrzej Duch, Dyrektor WUAiOZ Urzędu Miejskiego w Gdańsku,
· dr Marian Kwapiński, Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków,
· dr hab. Beata Szymańska, Akademia Sztuk Pięknych,
· inż. mech. Józef Chrostowski, ekspert od maszyn dźwigowych,
· prof. dr hab. inż. Jacek Chróścielewski, Wydział Inżynierii Lądowej i Środowiska, Politechnika Gdańska,
· prof. dr hab. inż. Edmund Wittbrodt, Politechnika Gdańska, senator RP
· prof. dr hab. inż. Henryk Zobel, Wydział Inżynierii Lądowej, Politechnika Warszawska

Wyniki konkursu poznamy w październiku tego roku. Autor zwycięskiej koncepcji niezależnie od nagród pieniężnych otrzyma nagrodę w postaci zaproszenia do negocjacji
w trybie zamówienia z wolnej ręki na wykonanie dokumentacji projektowej kładki.

Colonel - 2012-05-18, 07:46

villaoliva napisał/a:
Ma być funkcjonalna i estetyczna, przyjazna zarówno dla żeglarzy jak i pieszych, otwierać i zamykać ma się szybko i sprawnie, by nie przysłaniać panoramy Gdańska od strony Polskiego Haka znajdować się ma na wysokości 2,5 m w świetle toru wodnego Motławy -


A ja sie pytam tylko o jedno: czy odetnie ona część Motławy od morza? Czy rzeczywiście będzie otwierac sie szybko i sprawnie?

2xM - 2012-05-18, 11:58

W warunkach konkursu zapisano, że otwieranie (techniczne) powinno trwać krócej niż 2 minuty. Podobnie zamykanie. Czyli niby szybko. A czy faktycznie tak będzie to funkcjonować, to już inna sprawa.

Tyle, że to nie żadna kładka tylko kawał mostu :roll: :
- możliwość przejazdu i postoju pojazdów serwisowych,
- szerokość w świetle konstrukcji 4,5 - 5,0 m,
- światło poziome w świetle przyczółków: min. 40 m,
- światło poziome toru wodnego: min. 25 m,
- światło pionowe nad torem wodnym: min. 2,5 m. (licząc od średniego stanu Motławy 0,5 m n.p.m.)

Nie roztrząsając sensowności inwestycji myślę, że lepiej byłoby najpierw zorganizować nieco swobodniejszy (bardziej urbanistyczny) konkurs na formę tej kładki i zagospodarowania obszarów wokół przyczółków. Tu zdecydowano się na konkurs na koncepcję architektoniczno-budowlaną samej kładki. Niestety, warunki utrudniają powstanie ciekawej i nieszablonowej konstrukcji. W zasadzie sugerowane jest przyjęcie konkretnych (w sumie tradycyjnych) rozwiązań. Ale może projektanci mnie czymś zaskoczą?

villaoliva - 2012-11-09, 16:51

Słoweńcy wygrali konkurs na projekt kładki na Ołowiankę

Cytat:
Do zaprojektowania kładki przez Motławę na Ołowiankę zaproszona zostanie pracownia Ponting z Mariboru w Słowenii, która wygrała międzynarodowy konkurs na koncepcję architektoniczno-techniczną przeprawy. W pobitym polu zostawiła prace 67 konkurentów.


http://www.trojmiasto.pl/...ze-Slowenii.jpg

http://www.trojmiasto.pl/...ie-otwarcia.jpg


villaoliva - 2016-04-11, 22:25

Siedem firm złożyło swoje oferty w przetargu na „Budowę zwodzonej kładki pieszej przez rzekę Motławę na wyspę Ołowiankę”.

Budowa kładki w okolicy ul. Grodzkiej, ma za zadanie skomunikować Główne Miasto z wyspą Ołowianką oraz zapewnić łatwiejszy dostęp do instytucji kultury w tej części miasta. Obiekt ma zapewnić komunikację mieszkańcom rejonu Angielskiej Grobli i Długich Ogrodów z centrum miasta, ułatwić dostęp do obiektów Filharmonii i Muzeum Morskiego z jednoczesną możliwością łączenia oferty kulturalnej Muzeum II Wojny Światowej, Filharmonii i Centralnego Muzeum Morskiego. Planowany termin zakończenia prac budowlanych 31.05.2017 r.

Kwota jaką zamawiający, czyli Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia to 10 000 000 zł. Dziś w siedzibie DRMG nastąpiło otwarcie ofert na wykonanie tej inwestycji.

Złożone oferty cenowe przedstawiają się następująco:

Konsorcjum Firm Vistal Sp. z o.o z Gdyni, cena: 8 169 525,07 zł;
Budimex S.A. z Warszawy, cena: 10 310 276,85 zł;
MOST Sp. z o.o. z Sopotu, cena: 9 871 063,10 zł;
Przedsiębiorstwo Usług Technicznych Intercor Sp. z o.o. z Zawiercia, cena: 7 648 553, 01 zł
Skanska S.A z Warszawy, cena: 10 608 006, 05 zł;
Soletanche Polska Sp. z.o.o z Warszawy, cena: 14 745 002, 13 zł
Energopol Szczecin S.A ze Szczecina, cena: 8 761 306, 85 zł.

Obecnie trwa weryfikacja złożonych ofert.

Więcej o inwestycji na stronie DRMG: http://www.drmg.gdansk.pl...?article_id=652

villaoliva - 2017-05-24, 13:09

Bez komentarza ...


villaoliva - 2017-06-13, 19:42

za UM Gdańsk:

Kładka piesza wiodąca z Długiego Pobrzeża na Wyspę Ołowiankę zostanie otwarta już w najbliższą sobotę. Nowy most nad Motławą stanie się ważnym elementem komunikacyjnym dla mieszkańców, a także atrakcją dla spacerowiczów i turystów.

Na uroczyste otwarcie kładki zapraszamy wszystkich mieszkańców 17 czerwca o godz. 21.00. Spotykamy się na Ołowiance, na parkingu Filharmonii Bałtyckiej, skąd – z towarzyszeniem uroczystych fanfar – przejdziemy wspólnie po kładce, którą uruchomi osobiście prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Co ważne – ze względów bezpieczeństwa na kładce – zaraz po jej otwarciu - obowiązywać będzie jeden kierunek ruchu. Pierwsze wspólne przejście odbędzie się właśnie z Ołowianki na Długie Pobrzeże. Oczywiście później możliwy będzie również spacer w drugą stronę.

Przypomnijmy:

Nowa kładka ma skomunikować Główne Miasto z wyspą Ołowianką oraz zapewnić łatwiejszy dostęp do instytucji kultury w tej części miasta - do obiektów Filharmonii i Muzeum Morskiego z jednoczesną możliwością łączenia oferty kulturalnej Muzeum II Wojny Światowej, Filharmonii i Centralnego Muzeum Morskiego.

Budowa kładki rozpoczęła się w lipcu 2016 roku. Montaż zwodzonego przęsła mogliśmy obserwować 8 maja 2017. Inwestycja kosztowała ok. 10 mln, w tym dotacja celowa Marszałka Województwa Pomorskiego: 2,2 mln zł, pozostałe środki zabezpieczono z budżetu Miasta Gdańska.

Funkcjonowanie kładki:

Kładka przez cały rok będzie obsługiwana całodobowo przez dwóch pracowników (operatorów). Obsługa będzie wyposażona w radiotelefony, za pomocą których będzie mogła kontaktować się z jednostkami pływającymi i Kapitanatem Portu na kanałach 6 i 14. Tor wodny w obrębie kładki będzie wyposażony w oznakowanie nawigacyjne oraz sygnalizację, która będzie informowała jednostki pływające o możliwości przepłynięcia. Zanim kładka zostanie otwarta dla ruchu żeglugowego, na obu jej końcach zamknięte zostaną przejścia dla pieszych za pomocą rogatek. Stanowisko sterownicze wyposażone będzie w system sygnalizacji akustycznej, który będzie informował użytkowników o zamykaniu i otwieraniu kładki (w trzech językach: polskim, angielskim i niemieckim).

Przeprawa w sezonie żeglugowym (od 1 kwietnia do 30 października) będzie otwierana o pełnych godzinach – od godz. 7.00 do godz. 24.00. W pozostałych godzinach oraz poza sezonem kładka będzie otwierana na prośbę jednostki pływającej. Czas pozostawienia kładki otwartej dla żeglugi wyniesie od 10 do 30 minut. Dla służb takich jak Policja czy WOPR kładka będzie otwierana na żądanie. Co ważne - kładka nie będzie otwierana przy wietrze powyżej 16 m/s.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group